POROZMAWIAJMY O PROJEKCIE

Gdzie umieścić stronę stworzoną przez AI i jak ją potem utrzymać

Masz stronę wygenerowaną przez AI i nie wiesz, gdzie ją postawić? Porównujemy darmowy hosting na landing page, hosting współdzielony, VPS i opiekę agencji.

Autor: Marcin Osak

Z artykułu dowiesz się

  • Najważniejsze wnioski
  • Najpierw sprawdź, co właściwie wygenerowało Ci narzędzie AI
  • Czy darmowy hosting na stronę z AI naprawdę jest darmowy?
  • Jaki hosting na landing page wygenerowany przez AI?
  • Czego generator nie zrobił za Ciebie i co się przez to psuje
  • Kiedy oddać stronę do utrzymania i co dostajesz w zamian
  • Najczęstsze pytania o hosting strony stworzonej przez AI
BEZPŁATNY AUDYT
Czy Twoja strona 
jest dobrze zabezpieczona?
Darmowy test online

Od kilku miesięcy dostajemy to samo pytanie w różnych wersjach. Ktoś wygenerował stronę w Lovable, Bolcie, Framerze albo w kreatorze przy hostingu, obejrzał ją na podglądzie, pokazał wspólnikowi i dopiero wtedy zorientował się, że podgląd to jeszcze nie jest strona firmy. Nie ma domeny, nie ma adresu, który można wpisać na wizytówce, a narzędzie proponuje abonament albo przycisk eksportu, po którym zostaje folder z plikami. Odpowiadamy na to pytanie tak, jak odpowiadamy klientom, którzy przychodzą do nas po hosting i utrzymanie strony stworzonej w AI. Są opcje darmowe, są tanie i jest opcja oddania tego komuś. Każda ma sens w innej sytuacji.

Najważniejsze wnioski

  • Zanim wybierzesz hosting, sprawdź, co dostałeś z narzędzia. Strona zamknięta w kreatorze, paczka statycznych plików HTML i projekt w React z bazą danych to trzy różne przypadki i każdy stawia się gdzie indziej.
  • Darmowe platformy typu Netlify, Vercel, GitHub Pages i Cloudflare Pages działają dobrze dla statycznej strony wizytówki. Ich plany darmowe są pisane pod projekty hobbystyczne, więc przy stronie firmowej czytaj regulamin planu, a nie tylko cennik.
  • Kod strony to najmniejszy problem. Generator nie kupił Ci domeny, nie pilnuje jej odnowienia, nie robi kopii treści, nie napisał polityki prywatności i nie podpiął analityki. Te braki odpowiadają za większość awarii, które widzimy u stron stawianych samodzielnie.
  • Strona bez systemu zarządzania treścią to strona, którą trzeba generować od nowa przy każdej zmianie numeru telefonu. Dla wizytówki to akceptowalne, dla firmy, która publikuje oferty, zwykle nie.
  • Oddanie strony do utrzymania ma sens wtedy, gdy strona zarabia albo gdy jej awaria kosztuje więcej niż abonament. U nas przeniesienie i konfiguracja są w cenie opieki, więc próg wejścia jest niski.

Najpierw sprawdź, co właściwie wygenerowało Ci narzędzie AI

Narzędzia AI do budowy stron oddają wynik w jednej z trzech postaci i to od tej postaci zależy, gdzie stronę można postawić. Pierwsza to strona zamknięta w kreatorze, którą oglądasz i edytujesz tylko w panelu dostawcy. Druga to paczka statycznych plików HTML, CSS i JavaScript, którą można wgrać praktycznie wszędzie. Trzecia to pełny projekt aplikacji, najczęściej w React albo Next.js, czasem z bazą danych i logowaniem, który wymaga środowiska uruchomieniowego, a nie zwykłego katalogu na serwerze. Nazwa narzędzia mówi o tym mniej niż to, co siedzi pod spodem, a same podstawy tego mechanizmu rozłożyliśmy w tekście o tym, czym właściwie jest sztuczna inteligencja.

Kreatory takie jak Wix ADI, Durable, Framer AI czy asystent AI w panelu hostingu należą do pierwszej grupy. Strona żyje tam, gdzie powstała, a Ty płacisz abonament za to, żeby była widoczna pod własną domeną. Eksport bywa możliwy, ale zwykle oddaje wygląd bez edytora, czyli tracisz to, co było najwygodniejsze. Lovable, Bolt i v0 należą do trzeciej grupy. Dostajesz repozytorium z kodem, który trzeba zbudować i uruchomić, a jeśli w projekcie jest baza danych albo logowanie, to jeszcze osobną usługę do ich obsługi. Klasyczne generatory jednego pliku, w tym czat, któremu kazałeś napisać stronę, oddają drugą postać, czyli statyczne pliki.

Co dostałeś z narzędziaGdzie to postawiszCo się dzieje przy zmianie treści
Strona zamknięta w kreatorze (Wix ADI, Durable, Framer AI, kreator przy hostingu)Tylko u dostawcy kreatora, w jego abonamencieEdytujesz w panelu, wygodnie, dopóki płacisz
Statyczne pliki HTML, CSS, JS (LLMy jak ChatGPT, Claude, Copilot itp.)Netlify, Cloudflare Pages, GitHub Pages, hosting współdzielony, VPSPoprawiasz plik ręcznie albo generujesz stronę od nowa
Projekt aplikacji (Lovable, Bolt, v0, React, Next.js)Vercel, Netlify, VPS z Node.js; hosting współdzielony zwykle odpadaZmiana w kodzie, ponowna budowa, wdrożenie; przy bazie danych osobna usługa

Z naszego doświadczenia najwięcej rozczarowań przynosi trzecia grupa. Klient jest przekonany, że ma stronę, a ma projekt programistyczny, który na zwykłym hostingu z PHP po prostu się nie uruchomi. Jeśli nie wiesz, do której grupy należy Twój wynik, otwórz folder z eksportem. Plik index.html na wierzchu i katalog z obrazkami oznaczają statyczną stronę. Plik package.json i katalog src oznaczają projekt aplikacji. Sam wynik oceniliśmy już w tekście o tym, jakie wady i zalety ma strona wykonana z kreatorem AI, więc tutaj zostajemy przy pytaniu, gdzie ją postawić.

Czy darmowy hosting na stronę z AI naprawdę jest darmowy?

Biurko z trzema szufladami, zamkniętą na kłódkę, półotwartą i pustą, czyli trzy postaci, w jakich narzędzie AI oddaje stronę

Tak, dla statycznej strony wizytówki bez dużego ruchu Netlify, Cloudflare Pages, GitHub Pages i Vercel działają za zero złotych, z własną domeną i z certyfikatem SSL, czyli szyfrowaniem połączenia, które przeglądarka pokazuje jako kłódkę. Płacisz dopiero wtedy, gdy przekroczysz limity planu darmowego albo gdy potrzebujesz funkcji, których w nim nie ma, na przykład formularzy z powiadomieniami czy większej liczby budowań w miesiącu.

Haczyk jest w regulaminie, nie w cenniku. Większość tych platform opisuje plan darmowy jako przeznaczony do projektów osobistych, a Vercel w regulaminie planu Hobby wprost wyklucza użytek komercyjny. Strona firmy z cennikiem i formularzem kontaktowym to użytek komercyjny. Nikt nie wyłączy Ci strony z dnia na dzień, ale budujesz obecność firmy na warunkach, które dostawca może zmienić jednym wpisem na blogu. Limity transferu i budowań sprawdź bezpośrednio na stronie wybranej platformy w dniu, w którym decydujesz, bo zmieniają się co kilka miesięcy i każda liczba, którą byśmy tu podali, zestarzałaby się szybciej niż ten tekst.

Druga sprawa to obsługa. Wdrożenie na tych platformach wymaga konta na GitHubie albo wgrania folderu przez panel, a każda zmiana treści to ponowne wdrożenie. Dla osoby, która raz w roku zmienia godziny otwarcia, to żaden problem. Dla firmy, która chce dokładać podstrony ofert, to szybko staje się zniechęcające i strona zamiera na wersji z dnia uruchomienia. Trzecia sprawa to wsparcie techniczne, którego w planie darmowym po prostu nie ma. Gdy strona przestanie się wyświetlać, bo przy okazji zmiany poczty ktoś nadpisał rekord DNS, czyli wpis kierujący domenę na serwer, zostajesz z forum i dokumentacją po angielsku.

Kiedy darmowa platforma jest dobrym wyborem?

  • Strona jest statyczna, ma kilka podstron i nie zbiera danych osobowych poza formularzem kontaktowym.
  • Sam potrafisz ją wdrożyć i poprawić, albo masz kogoś, kto to zrobi w kwadrans, gdy zajdzie potrzeba.
  • Testujesz pomysł na biznes i nie chcesz płacić za hosting, zanim pojawi się pierwszy klient.
  • Masz świadomość, że domena, kopie i polityka prywatności to nadal Twoja robota, bo platforma tego nie załatwia.

Jaki hosting na landing page wygenerowany przez AI?

Na pojedynczą stronę docelową, czyli landing page pod kampanię, wystarczy najtańszy hosting współdzielony albo darmowa platforma statyczna, bo taka strona to zwykle jeden plik HTML z kilkoma obrazkami. Ważniejsze od mocy serwera są trzy rzeczy, których generator nie ustawia: czas odpowiedzi serwera z Polski, bo reklamy kierują tu polski ruch, poprawne przekierowanie z wersji bez www i z http na https, żeby kampania nie traciła kliknięć na błędach, oraz działający formularz, który faktycznie wysyła zgłoszenia na Twoją skrzynkę.

Gdy dochodzi do konkretów, to właśnie formularz najczęściej okazuje się atrapą. Wygląda dobrze, a po kliknięciu nic nie wysyła, bo generator nie miał gdzie podpiąć wysyłki. Przy wyborze samego dostawcy pomaga nasz starszy tekst o tym, czym jest hosting i dlaczego to decyzja biznesowa.

Strona z generatora AI najcześciej zapomina o kilku rzeczach: domenie, certyfikacie SSL, hostingu i polityce prywatności

Czego generator nie zrobił za Ciebie i co się przez to psuje

Rząd mosiężnych haczyków z pustymi zawieszkami i dwoma wolnymi miejscami, czyli lista rzeczy, których generator nie zrobił

Strona wygenerowana przez AI to sam kod i wygląd, a w firmie strona to jeszcze domena, certyfikat, kopie zapasowe, polityka prywatności, analityka i ktoś, kto to wszystko pilnuje. Przy stronach, które klienci przynoszą nam po samodzielnym zbudowaniu, prawie nigdy nie brakuje kodu. Brakuje reszty listy.

  • Domena. Kreatory chętnie sprzedają domenę w pakiecie, a to oznacza, że przy odejściu od kreatora trzeba ją przenieść, a nie każdy pamięta, że domena jest osobnym bytem. Sprawdź, u kogo jest zarejestrowana, na kogo, i kto dostaje maila o odnowieniu. Wygasająca domena to najczęstsza przyczyna zniknięcia strony, jaką widzimy, i nie ma ona nic wspólnego z hostingiem. Krok po kroku opisaliśmy to w tekście o tym, jak wygląda proces zakupu hostingu i domeny.
  • Certyfikat SSL. Platformy statyczne i większość hostingów wystawiają darmowy certyfikat Let’s Encrypt automatycznie. Na VPS trzeba go skonfigurować i pilnować automatycznego odnawiania co 90 dni. Strona bez certyfikatu dostaje w przeglądarce ostrzeżenie o niezabezpieczonym połączeniu i dla klienta wygląda jak oszustwo.
  • Kopie zapasowe. Przy stronie statycznej kopią jest folder z plikami albo repozytorium, o ile ktoś je ma. Przy stronie z kreatora kopii nie ma wcale, dopóki nie zrobisz eksportu. Przy projekcie z bazą danych kopia bazy to osobna usługa, o której generator nie wspomniał. Zapytaj siebie, co zrobisz, gdy jutro strona zniknie, i jeśli odpowiedź brzmi “wygeneruję od nowa”, to pamiętaj, że po miesiącach poprawek wynik będzie inny. O tym, jak kończą się takie zaniedbania, pisaliśmy w naszym dzienniku administratora stron.
  • Polityka prywatności i zgody. Formularz kontaktowy zbiera dane osobowe, a analityka zapisuje pliki cookie. Generator w najlepszym razie wstawił podstronę z ogólnym tekstem po angielsku. Polska strona firmowa potrzebuje polityki prywatności z danymi administratora i, gdy używa analityki lub pikseli reklamowych, mechanizmu zgody na cookies. Zestawienie tego, co jest obowiązkiem, a co dobrą praktyką, znajdziesz w naszym przewodniku o polityce prywatności i plikach cookies na stronie internetowej.
  • Analityka i wyszukiwarka. Bez Google Analytics albo innego narzędzia nie dowiesz się, czy ktokolwiek wszedł. Bez Google Search Console nie dowiesz się, czy Google w ogóle zaindeksował stronę. Przy stronach z generatorów regularnie widzimy brak mapy witryny, brak opisów meta i obrazy o wadze kilku megabajtów, które generator wstawił w oryginalnym rozmiarze. Żaden z tych braków nie jest krytyczny, ale ich suma sprawia, że strona nie pojawia się na żadną frazę poza własną nazwą.
  • Edycja treści. Strona bez systemu zarządzania treścią nie ma panelu, w którym zmienisz cenę albo dopiszesz opinię klienta. Każda zmiana to edycja pliku albo ponowna generacja, a ponowna generacja potrafi zmienić przy okazji rzeczy, których nie chciałeś ruszać. Jeśli planujesz publikować oferty czy aktualności, to jest argument za przeniesieniem projektu do WordPressa albo innego systemu z edytorem, zanim strona obrośnie treścią.

Kiedy oddać stronę do utrzymania i co dostajesz w zamian

Oddanie strony do utrzymania opłaca się wtedy, gdy strona przynosi klientów albo gdy jej brak przez dwa dni kosztuje więcej niż miesięczny abonament. Jeśli strona jest wizytówką hobby albo testem pomysłu, zostań przy darmowej platformie i wróć do tego tekstu, gdy pojawi się pierwsze zapytanie z formularza. Nie namawiamy do płacenia za coś, co jeszcze nie zarabia.

Strony po samodzielnym zbudowaniu trafiają do nas coraz częściej i schemat jest podobny. Właściciel firmy poświęcił kilka wieczorów, wynik mu się podoba i nie chce go wyrzucać, ale nie chce też co miesiąc sprawdzać, czy domena jest opłacona, czy certyfikat się odnowił i czy formularz nadal wysyła. W takim wypadku przenosimy stronę na nasz serwer, podpinamy domenę, konfigurujemy certyfikat i przekierowania, ustawiamy kopie zapasowe i analitykę, poprawiamy to, co generator zostawił niedokończone, i od tego momentu strona ma swojego opiekuna. Gdy strona wymaga panelu do edycji treści, proponujemy przeniesienie jej do WordPressa, bo wtedy klient sam dopisuje oferty, a my pilnujemy reszty.

WariantKoszt miesięcznyKto pilnuje domeny, kopii i certyfikatuDla kogo
Darmowa platforma statyczna0 złTyWizytówka, test pomysłu, osoba techniczna
Hosting współdzielonykilkanaście do kilkudziesięciu złTy, z pomocą panelu dostawcyMała firma z kimś, kto ogarnia panel
VPSod kilkudziesięciu zł plus czas administratoraTy albo administratorProjekt aplikacji z Node.js, większy ruch
Utrzymanie w agencji40-50 złAgencjaFirma, dla której strona przynosi klientów

Koszt takiej opieki zaczyna się u nas od 150 zł miesięcznie i obejmuje hosting, certyfikat, kopie oraz przeniesienie strony bez dodatkowych opłat. Pełne wyliczenie tego, co składa się na tę kwotę, i porównanie z wariantem “robię wszystko sam” znajdziesz w tekście o tym, ile kosztuje utrzymanie strony internetowej. Uczciwie mówiąc, dla strony statycznej z jednym formularzem 150 zł miesięcznie to więcej, niż kosztuje sam hosting. Płacisz za to, że ktoś odbiera telefon, gdy strona nie działa, i za to, że nie musisz wiedzieć, czym jest rekord DNS.

Masz stronę z generatora i nie wiesz, gdzie ją postawić? Przeniesiemy ją i weźmiemy na siebie resztę

Najczęstsze pytania o hosting strony stworzonej przez AI

Czy stronę z Lovable albo Bolta postawię na zwykłym hostingu?

Zwykle nie bez przeróbek. Te narzędzia oddają projekt aplikacji w React lub Next.js, który wymaga zbudowania i środowiska z Node.js. Na hostingu współdzielonym z PHP można wgrać wyłącznie zbudowaną wersję statyczną, o ile projekt nie korzysta z bazy danych ani logowania. Jeśli korzysta, potrzebny jest VPS albo platforma typu Vercel plus osobna usługa bazy danych.

Czy istnieje darmowy kreator stron z AI i darmowy hosting dla niego?

Tak, ale to dwie różne rzeczy. Darmowy kreator zwykle pozwala zbudować stronę, a za publikację pod własną domeną każe płacić. Darmowy hosting statyczny w rodzaju Netlify czy Cloudflare Pages pozwala opublikować stronę pod własną domeną, ale wymaga eksportu plików z kreatora, a nie każdy kreator na to pozwala. Sprawdź możliwość eksportu, zanim włożysz w narzędzie kilka wieczorów pracy.

Czy mogę podpiąć własną domenę do darmowego hostingu?

Tak, Netlify, Vercel, Cloudflare Pages i GitHub Pages pozwalają podpiąć własną domenę w planie darmowym i wystawiają dla niej certyfikat SSL. Domenę musisz mieć zarejestrowaną osobno, u dowolnego rejestratora, i ustawić w jej panelu rekordy DNS wskazane przez platformę, czyli wpisy kierujące domenę na serwer platformy. To ten krok najczęściej blokuje osoby nietechniczne.

Czy strona wygenerowana przez AI potrzebuje kopii zapasowych?

Tak, choć inaczej niż strona na WordPressie. Przy stronie statycznej kopią jest folder z plikami przechowywany poza serwerem, na przykład w repozytorium albo na dysku w chmurze. Przy stronie zamkniętej w kreatorze zrób eksport po każdej większej zmianie, bo w razie zamknięcia konta nie odzyskasz niczego. Przy projekcie z bazą danych kopia bazy to osobne zadanie, którego generator nie skonfigurował.

Czy przeniesiecie na swój hosting stronę, którą zrobiłem sam w narzędziu AI?

Tak, robimy to regularnie. Najpierw sprawdzamy, co dokładnie oddało narzędzie, bo od tego zależy, czy stronę da się przenieść w obecnej postaci, czy trzeba ją najpierw zbudować albo przenieść do WordPressa. Przeniesienie i konfiguracja domeny, certyfikatu i kopii są w cenie opieki nad stroną, a poprawki tego, co generator zostawił niedokończone, wyceniamy osobno po obejrzeniu strony.

Czy strona bez systemu zarządzania treścią to problem?

Dla wizytówki z danymi kontaktowymi nie. Dla firmy, która chce publikować oferty, aktualności albo opinie klientów, tak, bo każda zmiana wymaga edycji plików albo ponownej generacji, a po kilku miesiącach nikt nie pamięta, którą wersję promptu dała ostatnia wersja strony. W takim wypadku lepiej przenieść projekt do WordPressa, zanim treści przybędzie.

Marcin Osak

Autor: Marcin Osak

Założyciel agencji interaktywnej Avangardo, którą prowadzi od 2008 roku. Tworzy strony i sklepy internetowe. Od lat pasjonuje się SEO, a od kilku lat także AI i optymalizacją stron pod wyszukiwanie generatywne (GEO). Ma za sobą ponad 1000 zrealizowanych projektów dla firm z całej Polski i Europy.