Z artykułu dowiesz się
- Najważniejsze w skrócie
- Jak wybrać firmę zajmującą się projektowaniem stron internetowych?
- 10 pytań, które warto zadać przed podpisaniem umowy
- Czerwone flagi: po czym poznać, że będziesz żałować
- Ile kosztuje zrobienie strony internetowej firmy?
- Proces, który chroni klienta – jak to powinno wyglądać
- Najczęstsze pytania o wybór wykonawcy strony
Od 18 lat przejmujemy strony internetowe po innych wykonawcach i widzimy jeden powtarzalny schemat: klienci rzadko żałują wyglądu strony, za to bardzo często żałują warunków, na jakich ją zamówili. Brak umowy, brak dostępów, hosting “w pakiecie” bez możliwości przeniesienia – to pułapki, które wychodzą na jaw dopiero przy pierwszym konflikcie albo próbie zmiany firmy.
Ten poradnik to konkretna checklista: 10 pytań, które warto zadać wykonawcy przed podpisaniem umowy, i czerwone flagi, przy których lepiej podziękować.
Najważniejsze w skrócie
- O realnej własności strony decydują trzy dostępy: administrator CMS, hosting i domena. Po zakończeniu projektu wszystkie trzy muszą być w Twoich rękach.
- 7 na 10 stron, które przejmujemy po innych wykonawcach, trafia do nas bez kompletu dostępów – odzyskiwanie ich potrafi trwać dłużej niż sama przebudowa strony.
- Hosting “w pakiecie” bez osobnego dostępu oznacza, że w praktyce strona należy do wykonawcy, a zmiana firmy często kończy się budową serwisu od zera.
- Umowa musi zawierać przeniesienie autorskich praw majątkowych do projektu i kodu – bez tego zapisu formalnie nie możesz swobodnie zmieniać własnej strony.
- Strona firmowa z indywidualnym projektem kosztuje w Polsce najczęściej 8-25 tys. zł netto w agencji; oferta za 1500 zł oznacza szablon i cięcia, które zapłacisz później.
Jak wybrać firmę zajmującą się projektowaniem stron internetowych?
Wybierz firmę, która jeszcze przed podpisaniem umowy pokazuje Ci swój proces, przedstawia wzór umowy z przeniesieniem praw autorskich i deklaruje wprost, że po odbiorze dostaniesz pełne dostępy do CMS, hostingu i domeny. Portfolio i cena są ważne, ale to własność strony i przejrzystość zasad decydują o tym, czy za dwa lata będziesz zadowolonym klientem, czy zakładnikiem wykonawcy.
Większość poradników każe sprawdzać portfolio i opinie w Google. To dobry początek, ale niewystarczający. Portfolio łatwo podkolorować: część firm pokazuje projekty koncepcyjne, które nigdy nie trafiły do sieci, albo strony, przy których robiły tylko drobny fragment prac. Dlatego portfolio trzeba weryfikować, a nie oglądać.
- Wejdź na strony z portfolio – czy nadal działają, czy ładują się szybko, czy dobrze wyglądają na telefonie?
- Sprawdź stopki tych stron – jeśli jest tam podpis innej agencji, masz odpowiedź, kto naprawdę wykonał projekt.
- Poproś o kontakt do 1-2 klientów – firma pewna swojej pracy poda go bez wahania.
- Obejrzyj stronę samego wykonawcy – jeśli agencja ma wolną, przestarzałą witrynę, trudno oczekiwać, że Tobie zrobi szybką i nowoczesną.
Drugi filtr to sposób prowadzenia pierwszej rozmowy. Rzetelny wykonawca zaczyna od pytań o Twój biznes, klientów i cel strony, a wycenę przedstawia dopiero po zebraniu wymagań. Jeśli ktoś podaje cenę i termin w pięć minut, bez żadnego briefu, to nie jest sprawność – to sygnał, że dostaniesz produkt z taśmy, niezależnie od tego, czego potrzebujesz.
10 pytań, które warto zadać przed podpisaniem umowy
Poniższa lista to esencja rozmów, które prowadzimy z klientami przejmującymi strony po nieudanych współpracach. Klienci najczęściej pytają nas, czy tak dociekliwe pytania nie zniechęcą wykonawcy. Jest dokładnie odwrotnie: dobra firma reaguje na nie z ulgą, bo świadczą o poważnym podejściu do projektu. Nerwowa reakcja na którekolwiek z nich to informacja sama w sobie.

- Czy podpisujemy umowę i co dokładnie obejmuje? Dobra odpowiedź: wzór umowy dostajesz od ręki, a w środku są zakres prac, harmonogram, liczba rund poprawek i zasady płatności. “U nas działa się na zaufanie” oznacza, że nie wyegzekwujesz ani terminu, ani jakości.
- Kto będzie właścicielem strony po zakończeniu projektu? W umowie musi być przeniesienie autorskich praw majątkowych do projektu graficznego i kodu. Strona to utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim – bez przeniesienia praw formalnie nie możesz jej swobodnie modyfikować ani przebudować z inną firmą.
- Czy dostanę dostęp administratora do CMS, hostingu i domeny? Wszystkie trzy, nie “konto redaktora do wpisów” w WordPress. Abonentem (czyli właścicielem) domeny masz być Ty albo Twoja firma, nigdy wykonawca.
- Na czym będzie zbudowana strona i czy przeniosę ją do innej firmy? Otwarty, popularny CMS (np. WordPress) oznacza, że obsłuży Cię tysiące firm w Polsce. Autorski, zamknięty system oznacza, że obsłuży Cię dokładnie jedna.
- Co wchodzi w cenę, a co jest płatne dodatkowo? Poproś o rozpiskę: projekt graficzny, wdrożenie, teksty, zdjęcia, polityka prywatności, szkolenie z obsługi, migracja na serwer. Ukryte koszty najczęściej siedzą właśnie w tych “drobiazgach”.
- Jak wygląda proces i harmonogram? Oczekuj konkretnych etapów z punktami akceptacji: brief, projekt, wdrożenie, testy, odbiór. “Zrobimy w dwa tygodnie” rzucone bez briefu to nie termin, tylko wabik.
- Kto przygotowuje treści i zdjęcia? To najczęstsza przyczyna opóźnień w projektach stron. Ustal na piśmie, co dostarczasz Ty, a co wykonawca, i w jakich terminach.
- Czy strona będzie zoptymalizowana pod wydajność i SEO? Odpowiedź powinna zawierać konkrety: wyniki Core Web Vitals, struktura nagłówków, meta dane, mapa strony, przekierowania ze starych adresów. Hasło “strona będzie SEO friendly” bez szczegółów nie znaczy nic.
- Co się dzieje po wdrożeniu? Zapytaj o kopie zapasowe, aktualizacje, czas reakcji na awarię i koszt opieki technicznej. Strona bez aktualizacji to z każdym miesiącem rosnące ryzyko włamania.
- Czy mogę porozmawiać z Waszym dotychczasowym klientem? Jedna krótka rozmowa telefoniczna z realnym klientem powie Ci więcej niż całe portfolio.
Czerwone flagi: po czym poznać, że będziesz żałować
Niektóre sygnały ostrzegawcze widać już na etapie oferty, inne dopiero w umowie. Przy przejęciach stron najczęściej widzimy trzy grzechy: brak jakiejkolwiek umowy, hosting na koncie wykonawcy bez dostępu dla klienta oraz licencje na motywy i wtyczki premium kupione na konto agencji – po rozstaniu licencja znika, a strona zostaje bez aktualizacji bezpieczeństwa. Każdy z tych problemów da się wyłapać jednym pytaniem przed podpisaniem umowy.
| Sygnał ostrzegawczy | Co zwykle oznacza | Co zrobić |
|---|---|---|
| Brak umowy, “działamy na zaufanie” | Nie wyegzekwujesz terminu, zakresu ani poprawek | Poproś o wzór umowy przed decyzją; brak wzoru = koniec rozmów |
| Hosting tylko “w pakiecie”, bez dostępu | Strona jest fizycznie w rękach wykonawcy; przy konflikcie zostajesz bez niczego | Wymagaj własnego konta hostingowego albo pełnego dostępu do serwera |
| Brak przeniesienia praw autorskich w umowie | Formalnie nie możesz modyfikować własnej strony | Zapis o przeniesieniu autorskich praw majątkowych to warunek konieczny |
| Domena rejestrowana na dane wykonawcy | Tracisz kontrolę nad adresem, pod którym zna Cię rynek | Abonentem domeny zawsze jesteś Ty; sprawdź to w bazie WHOIS |
| Cena drastycznie poniżej rynku | Szablon, brak testów, brak optymalizacji; różnicę zapłacisz przy przebudowie | Porównuj zakres prac, nie kwoty na fakturze |
| “Gwarantujemy najlepszą pozycje w Google” | Pusta obietnica niemożliwa do spełnienia | Poproś o listę konkretnych działań SEO w pakiecie |
Osobna kategoria to flagi widoczne dopiero po starcie współpracy: wykonawca znika na tygodnie, każda poprawka jest “dodatkowo płatna”, a strona testowa stoi na jego serwerze bez podglądu dla Ciebie. Dlatego tak ważne są punkty akceptacji w harmonogramie – dają Ci prawo zatrzymać projekt, zanim zapłacisz całość.

Chcesz stronę, która od pierwszego dnia jest naprawdę Twoja?
Ile kosztuje zrobienie strony internetowej firmy?
Prosta strona firmowa na szablonie kosztuje u freelancera zwykle 2-5 tys. zł netto, indywidualny projekt w agencji to najczęściej 8-25 tys. zł netto, a rozbudowane serwisy i sklepy internetowe przekraczają 30 tys. zł. Do tego dochodzi utrzymanie: domena, hosting i opieka techniczna, czyli od kilkuset złotych do kilku tysięcy rocznie w zależności od zakresu wsparcia.
Rozstrzał cen bierze się z zakresu, nie z marży. W tanich ofertach nie ma projektu graficznego (jest szablon), nie ma tekstów, nie ma optymalizacji wydajności ani podstaw SEO. Z naszego doświadczenia wynika, że klienci, którzy kupili stronę za 1500-2000 zł, wracają po 1-2 latach po nową – bo tamta nie pozycjonuje się, wolno działa i nie da się jej rozbudować. Płacą wtedy drugi raz, tyle że z odsetkami w postaci straconego czasu.
Zanim porównasz oferty, ustal, co dokładnie ma być w środku. Pełny przewodnik po tym, jak pracujemy i co składa się na wycenę, znajdziesz na stronie usługi tworzenia stron internetowych – to dobry punkt odniesienia do rozmów z każdym wykonawcą, nie tylko z nami.
Proces, który chroni klienta – jak to powinno wyglądać
Dobrze poukładany proces poznasz po tym, że na każdym etapie wiesz, co się dzieje, i masz moment na akceptację. U nas wygląda to tak i traktujemy ten układ jako wzorzec, którego możesz wymagać od każdego wykonawcy:
- Brief i rozmowa o celach – zbieramy wymagania, zanim padnie jakakolwiek kwota.
- Wycena z rozpisanym zakresem – wiesz, za co dokładnie płacisz i czego nie ma w cenie.
- Umowa z przeniesieniem praw autorskich – podpisana przed startem prac, nie po.
- Projekt graficzny do akceptacji – nic nie jest kodowane, dopóki nie zatwierdzisz makiet.
- Wdrożenie i testy – wydajność, urządzenia mobilne, formularze, podstawy SEO.
- Przekazanie wszystkich dostępów i szkolenie – to u nas osobny punkt odbioru projektu, z listą kont i haseł, którą klient potwierdza.
- Opieka po starcie – opcjonalna, na jasnych warunkach, bez uwiązywania na siłę.

Twoją część tej układanki – czyli to, co warto przygotować po swojej stronie, żeby projekt poszedł sprawnie – opisaliśmy osobno w poradniku o tym, jak przygotować się do współpracy z agencją. Te zasady są uniwersalne: obowiązują tak samo, gdy szukasz wykonawcy lokalnie, jak i gdy porównujesz oferty firm od stron internetowych w Warszawie czy w każdym innym dużym mieście.
Najczęstsze pytania o wybór wykonawcy strony
Gdzie najlepiej stworzyć stronę internetową: u freelancera, w agencji czy samodzielnie w kreatorze?
Kreator (np. typu “strona w 5 minut”) sprawdzi się przy hobby albo testowaniu pomysłu, ale ogranicza SEO i rozbudowę. Freelancer bywa tańszy, ryzykiem jest dostępność jednej osoby. Agencja daje zespół, proces i ciągłość opieki, za wyższą cenę. Dla firmy, która zarabia dzięki stronie, kluczowe jest jedno: niezależnie od wyboru wymagaj umowy, dostępów i przeniesienia praw.
Ile kosztuje roczne utrzymanie strony www?
Minimum to domena (ok. 60-160 zł rocznie) i hosting (150-600 zł rocznie dla typowej strony firmowej). Do tego dochodzi opieka techniczna: aktualizacje, kopie zapasowe i drobne poprawki, zwykle od 150 do 500 zł miesięcznie. Strona zostawiona bez aktualizacji to najczęstsza droga do włamania i kosztownego sprzątania.
Jak sprawdzić, czy portfolio firmy jest prawdziwe?
Wejdź na każdą stronę z portfolio i sprawdź trzy rzeczy: czy strona nadal działa, czy w stopce podpisany jest ten wykonawca oraz czy strona działa szybko na telefonie. Możesz też zapytać firmę, co dokładnie robiła przy danym projekcie – projekt graficzny, wdrożenie czy tylko drobne poprawki.
Czy mogę przenieść gotową stronę do innej firmy?
Tak, jeśli spełnione są trzy warunki: masz dostęp do plików i bazy danych (hosting), masz kontrolę nad domeną i masz przeniesione prawa autorskie do strony. Strony na otwartych systemach, jak WordPress, przenosi się rutynowo. Problem zaczyna się przy zamkniętych, autorskich systemach – tam “przeniesienie” oznacza zwykle budowę strony od nowa.
Co powinna zawierać umowa na wykonanie strony internetowej?
Minimum: dokładny zakres prac, harmonogram z etapami akceptacji, liczba rund poprawek, zasady płatności, przeniesienie autorskich praw majątkowych, zapis o przekazaniu dostępów (CMS, hosting, domena) oraz warunki gwarancji i wsparcia po wdrożeniu. Jeśli któregoś z tych punktów brakuje, dopytaj przed podpisaniem, nie po.
Jak długo trwa zrobienie strony internetowej dla firmy?
Typowa strona firmowa z indywidualnym projektem to 4-8 tygodni od briefu do startu, przy sprawnym dostarczaniu materiałów przez klienta. Sklepy i rozbudowane serwisy potrzebują 2-4 miesięcy. Najwięcej opóźnień powstaje po stronie treści i zdjęć, dlatego ustal odpowiedzialność za nie już w umowie.
